|
Louis Van Gaal przed mistrzostwami świata w RPA
fcbayern.pl /
28 maja 2010
|

Trener Bayernu Monachium Louis Van Gaal w wywiadzie dla dziennika "Bild" powiedział, że żaden z jego piłkarzy nie wróci z RPA jako mistrz świata. Pesymizm Holendra po przegranym finale Ligi Mistrzów odbił się także na Diego Maradonie, który według szkoleniowca klubu z Monachium nie jest dobrym trenerem.
Bayern Monachium pod wodzą Louisa Van Galla przegrał w minioną sobotę finał Ligi Mistrzów z Interem Mediolan. Międzynarodowa mieszanka piłkarzy bawarskiego klubu przygotowuje się teraz do mundialu w RPA, ale holenderski trener bawarskiego klubu uważa, że żaden z jego piłkarzy nie osiągnie podczas afrykańskiego turnieju zbyt wiele.
W Monachium na codzień grają reprezentanci Argentyny (Martin Demichelis), Francji (Franck Ribery, Holandii (Edson Braafheid, Arjen Robben, Mark van Bommel) oraz Niemiec (Bastian Schweinsteiger, Hans-Joerg Butt, Holger Badstuber, Philipp Lahm, Thomas Mueller, Mario Gomez, Miroslav Klose). Według Van Galla żaden z nich nie wróci do klubu jako mistrz świata.
- Jeśli mam być szczery, to nie wydaje mi się, żeby którykolwiek z moich piłkarzy wrócił z RPA do Monachium ze złotym medalem. Według mnie mistrzostwo zdobędzie Hiszpania, albo Brazylia - uważa trener Bayernu.
Holender nie omieszkał ocenić także reprezentacji Argentyny, która według niego ma mocny zespół, ale słabego trenera. - Argentyńczycy mają prawdopodobnie najlepszy skład, ale nie wygrają turnieju. Do tego oprócz zawodników potrzebny jest dobry trener, a Argentyna takiego nie ma - zakończył złośliwie opiekun monachijskiego klubu.
Czytaj więcej: fcbayern.pl |