Postawy rodzicielskie
AnusiA / 29 marca 2008

Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma dzieci niechcianych są tylko takie, które urodziły się za wcześnie. Bez względu na to, w jakim momencie życia zastanie nas wiadomość o ciąży i jakie są nasze pierwsze myśli, to mamy sporo czasu na przygotowanie się do przybycia tego małego człowieczka na świat. (Nie mówie tu o sytuacjach patologicznych). Szykujemy ubranka, łóżeczko, pokoik. Wszystko musi być najpiękniejsze, najlepsze. Jednak te przygotowania, to dopiero początek bardzo długiej i trudniej drogi, którą musi przejść rodzic, aby wychować swoje dziecko. Wychowanie trwa całe życie, ale na tą najważniejszą część tego procesu największy wpływ mają rodzice i ich postawa.

Co to jest postawa rodzicielska?

O ile każdy z nas w głębi duszy czuje, czym jest postawa rodzicielska o tyle bardzo ciężko znaleźć jedyną słuszną formalną definicję tego terminu. Według Pani Marii Ziemskiej, to „(...)występującą u rodziców tendencję do odczuwania dziecka, myślenia o nim i zachowania się - werbalnego lub niewerbalnego - w pewien określony sposób, wobec niego”. Dla pani Marii Pecyny jest to „miłość rodzicielska”, czy też stosunek emocjonalny rodziców do dziecka”, który wywołuje reakcje w postaci zachowania się prawidłowego lub zaburzonego. Pani Danuta Jarząbek w swojej pracy mówi o postawie rodzicielskiej, jako o „nabytej strukturze poznawczo – uczuciowo – wolicjonalnej, ukierunkowującej zachowanie się rodziców wobec dziecka. Mówiąc jaśniej jest to sposób odnoszenia się do dziecka i postępowania z nim.” Rembowski rozgranicza rolę matki i ojca, natomiast W. Fijałkowski zauważa, że rodzicami staje się od momentu poczęcia, a nie od narodzin. Pisze on: „(…) od momentu połączenia się komórki rozrodczej męskiej z żeńską, czyli od momentu poczęcia należy mówić nie o „przyszłych rodzicach”, ale o „najmłodszych rodzicach”, najmłodszych wiekiem swojego dziecka. Przyszłymi rodzicami jesteśmy od swego zaistnienia w łonie matki, od pierwszego zbliżenia seksualnego, które uruchamia naturalny rytm płodności ludzkiej. Od pierwszego zbliżenia stajemy się już potencjalnymi rodzicami.”
T. Tomaszewski zauważa, że każda postawa rodzicielska zawiera trzy komponenty:

  • uczuciowy

  • myślowy

  • behawioralny

Źródło postaw rodzicielskich

Fragment zaczerpnięty z publikacji internetowej pod tytułem: „Postawy rodzicielskie” www.wortal.malbork.pl/stary_wortal/prace/498.doc

Elizabeth Hurlock, która mówi, że „postawy rodziców w stosunku do dzieci są rezultatem uczenia się” wyróżnia dziewięć czynników będących źródłem postaw rodzicielskich. Są to:

  1. Pojęcie „ wymarzonego dziecka”, wytworzone zanim dziecko się urodzi. Pojęcie to oparte jest na tym, jakiego dziecka rodzice pragną. Gdy dziecko zawiedzie ich oczekiwania, są rozczarowani, co sprzyja rozwijaniu postawy odrzucającej.

  2. Wcześniejsze doświadczenia z uprzednich kontaktów z dziećmi

  3. Przyjęty w danym kręgu kulturowym pogląd, na temat najlepszej metody wychowawczej, ma wpływ na postawy rodzicielskie wobec dzieci i na traktowanie przez nich własnych dzieci

  4. Rodzice, którym rodzicielstwo sprawia radość i którzy są szczęśliwi, i dobrze przystosowani do małżeństwa, przejawiają życzliwe postawy w stosunku do swoich dzieci

  5. Gdy rodzice sądzą, że potrafią wypełnić swoją rolę, ich postawy są o wiele właściwsze niż wówczas, gdy uważają, że się do tej roli nie nadają i czują się niepewni w roli rodzica

  6. Rodzice zadowoleni z płci, liczby i cech ich dzieci mają bardziej pozytywne postawy

  7. Zdolność i gotowość przystosowania się do modelu życia skoncentrowanego na rodzinie

  8. Jeżeli rodzice chcieli mieć dziecko, aby utrzymać zachwiane małżeństwo, i jeżeli to nie pomogło, postawa wobec dziecka będzie o wiele mniej przychylna, niż gdyby pragnęli dziecka, aby zwiększyć swoje zadowolenie z małżeństwa

  9. To jak dzieci odnoszą się do rodziców, ma wpływ na postawy rodziców

Podziały postaw rodzicielskich

Możemy odnaleźć wiele różnych kryteriów podziału postaw rodzicielskich.

Jedną z pierwszy typologii postaw rodzicielskich, w pierwszej połowie XX wieku, przedstawił austriacko - amerykański psychiatra dr Leo Kanner, dzieląc je na cztery typy:

  • akceptacja i uczucie

  • jawne odtrącenie

  • perfekcjonizm

  • nadmierne chronienie4

Amerykanka, zajmująca się głównie sytuacja kobiet we współczesnym świecie, Anna Roe upatruje w zachowaniu rodzicielskim dwa podstawowe pojęcia: chłód i ciepło. Na ich podstawie wyprowadziła sześć głównych typów zachowań, będących wyrazem emocjonalnego stosunku rodziców do dziecka. Są to:

  • akceptacja przypadkowa

  • akceptacja kochająca

  • koncentracja nadmiernie opiekuńcza

  • koncentracja nadmiernie wymagająca

  • unikanie odtrącające

  • unikanie zaniedbujące

Markovič mówił głównie o postawach matek i podzielił je na:

  • typ monarchiczny

  • typ demokratyczny

  • typ tyraniczny

  • typ anarchiczny

Style wychowawcze Danuty Baumrid, to:

  • permisywny

  • autorytarny

  • autorytatywny

  • zaniedbujący (dodany przez Maccoby’go)

Maria Ziemska dzieli postawy na:

  • właściwe:

    • akceptacja

    • uznanie praw w rodzinie, jako równych

    • współdziałanie z dzieckiem

    • rozumna swoboda

  • negatywne:

    • nadmierne chronienie

    • nadmiernie wymaganie

    • unikanie

    • odtrącenie

Podział postaw rodzicielskich według Mieczysława Plopy:

  • właściwe:

    • akceptacja

    • postawa autonomii

  • negatywne:

    • postawa nadmierne chroniąca

    • postawa nadmiernie wymagająca

    • odrzucenie

    • postawa niekonsekwentna

Pozytywne postawy rodzicielskie

Do prawidłowego rozwoju dziecka potrzebna jest miłość, akceptacja i zrozumienie ze strony rodziców. Takie właśnie cech można odnaleźć w pozytywnych postawach rodzicielskich.

Markovič: (Wyróżnił on dwa typy zachowań matek, które uznał za pozytywne.)

Typ monarchiczny: W tej postawie dopatrzeć się można silny wpływ matki na dziecko, to ona nim kieruje, ale jest ona życzliwa w stosunku do dziecka i nie narzuca siłą swojej woli. Dziecko jest przywiązane do matki, ale ponieważ pragnie ona jego dobra, nie ma tu problemu z „przecięciem pępowiny” we właściwym momencie.

Typ demokratyczny: Dziecko jest tu samodzielne, w dużym stopniu niezależne, ale gdy potrzebuje pomocy zawsze może liczyć na pomoc matki. Jest ona dla niego wsparciem w trudnych chwilach. Dziecko jest samodzielne i ponieważ ma wsparcie nie boi się wyzwań.

Danuta Baumrid: (Mówi o stylach wychowania.)

Styl autorytatywny: Są tu ustalone wzorce wychowania, rodzice są konsekwentni i wymagający, ale mają oni głowie na względzie jego dobro, dlatego też są skłonni do dyskusji i mogą uzasadnić swoją postawę na dany problem. Okazują dziecku miłość, szanują jego wybory. Wymagają zachowań odpowiednich do wieku i jego możliwości. Dziecko ma zdolność samokontroli, jest asertywne

Maria Ziemska: (wyróżnia ona  cztery postawy pozytywne)

Akceptacja: Dziecko jest w pełni akceptowane zarówno pod względem wyglądu, zdolności, umysłowości, zalet i wad. Rodzice dają mu miłość, poczucie bezpieczeństwa. Widoczna jest tu radość z przebywania razem z dzieckiem, a ich stosunki oparte są na partnerstwie i zasadzie wzajemnego zaufania. Rodzice ganią niewłaściwe zachowania, uczynki nigdy dziecko, jako takie. Taka postawa sprawia, że dziecko jest pogodne, odważne, przyjacielskie, umie współpracować.

Współdziałanie z dzieckiem: Rodzice angażują dziecko w sprawy domu, rodziny. Pozwalają mu oni współuczestniczyć w podejmowaniu decyzji dotyczących życia bliskich mu osób. Liczą się oni z jego zdaniem. Dziecko czuje się potrzebne, wartościowe, nie boi się wyrażać własnego zdania.

Danie dziecku rozumnej swobody: Rodzice dają dziecku dużo swobody, ale jest to wynik ich zaufania. Cały czas jednak pozostają oni dla dziecka autorytetem. Mogą oni dzięki uznaniu, jakim darzy ich dziecko, pomagać mu jak najlepiej kierować swoim życiem.

Uznanie praw dziecka: Dziecko ma prawo do samodzielnego działania jest jednak rodzice nie pozostawiają go samego. Kontrolują jego działania, naprowadzają w trudnych sytuacjach, pomagają. Zwracają oni uwagę na poziom rozwoju i umiejętności dziecka. Nie stosują kar, a zamiast tego tłumaczą, co jest dobre, a co złe. Taka atmosfera sprzyja rozwojowi indywidualności dziecka, jest twórcze, nie polega tylko na zdaniu otoczenia i świadome swoich możliwości dąży do sukcesu. Jest towarzyskie, a zarazem niezależne.

Mieczysław Plopa: (Wyróżnia on dwie pozytywne postawy rodzicielskie: postawę autonomii i akceptacje, która jest dokładnym przeciwieństwem odrzucenia.)

Postawa autonomii: Dziecko jest postrzegane przez rodziców osoba prawie dorosła. Ma ono prawo do prywatności, swoich tajemnic. Może samodzielnie rozwiązywać pewne problemy, a rodzice czuwają i są gotowi do pomocy. Nie ma tu narzucania siłą zdania tylko dyskusja i zrozumienie dla racji dziecka. Rodzice szanują też jego poglądy, nawet, jeśli nie do końca je akceptują.

Akceptacja: Opis tej postawy jest taki sam jak u Marii Ziemskiej, więc pozwolę sobie go pominąć.

Negatywne postawy rodzicielskie

Negatywne postawy rodzicielskie są bardzo niekorzystne dla rozwoju dziecka. Brakuje w nich zainteresowania rodziców lub też jest go zbyt wiele. Wychowanie w takiej atmosferze powoduje niewłaściwy rozwój emocjonalny, społeczny, jest też często przyczyną wielu problemów w szkole i życiu prywatnym dziecka.

Markovič: (Wyróżnił dwa negatywne typy zachowań matek.)

Typ tyraniczny: Dziecko jest tu narzędziem w rękach matki, która dzięki niemu próbuje osiągnąć własne cele. Nie może ono liczyć na swobodę, zaspokojenie swoich pragnień, spełnienie marzeń. Wolno mu robić tylko to, na co pozwoli mu matka. Takie dziecko jest często lękliwe, nie umie i nie chce samodzielnie podejmować decyzji w obawie na reakcję matki.

Typ anarchiczny: Występuje tu pełna swoboda dziecka. Może ono robić właściwie wszystko. Matka nie przejmuje się jego sytuacją, problemami. Traktuje je trochę jak obcego człowieka, na którym jej nie zależy. Nie może ono także liczyć na jej pomoc. Często dzieci wychowane w takie atmosferze szukają swojego miejsca wśród rówieśników z podobnymi problemami, niestety, ponieważ muszą sobie w wielu sytuacjach radzić same, wybierają z ich punktu widzenia łatwiejszą drogę – drogę przestępstwa.

Danuta Baumrid: (Pojawia się u niej styl permisywny, który może być uznany za pozytywny, ale ze względu na konsekwencje społeczne zaliczę go do negatywnych. Pojawiają się też dwa typowo negatywne style wychowania: autorytarny i zaniedbujący.)

Styl permisywny: Rodzice są bardzo kochający i wrażliwi na dziecko. Nie są jednak wymagający i unikają kontroli. Dziecko jest szczęśliwe, ale niedojrzałe, nie ufa we własne siły i brak mu kontroli impulsów oraz odpowiedzialności społecznej.

Styl autorytarny: Rodzice wychowują dziecko surowo według przyjętego przez nich szablonu. Panuje tu rygor, kontrola, wymuszają szacunek. Są ziębli i wycofani w stosunku do dziecka. W ich podopiecznym brak jest radości, spontaniczności, jest nieufny i często agresywny wobec rówieśników i nieposłuszny.

Styl zaniedbujący: Rodzice są nie są wymagający, nie kontrolują, są niewrażliwi i nastawieni tylko na siebie. Nie zwracają oni zbytnio uwagi na dziecko, nie zauważają jego potrzeb, problemów, unikają kontaktu z nim. Dziecko jest nieposłuszne, często ma zmienne nastroje i ma problemy z koncentracją. Nie uczestniczy w pełni w zabawie oraz słabo rozwinięte emocjonalnie.

Maria Ziemska: (Pojawiają się w jej pracach cztery postawy negatywne.) 

Postawa nadmiernie chroniąca: Postawa ta ściśle wiąże się z pojęciem „wymarzonego dziecka”. Przyjęty jest tu przez rodziców bezwzględnie nienaruszalny wzorzec wychowania. Uważają się oni za autorytet we wszystkich sprawach i nie rozumieją potrzeb dziecka, a w szczególności potrzeby autonomii, samodzielności czy współdecydowania o sobie. Nie toleruje on sprzeciwu czy też krytyki. Wszystkie czynności dziecka muszą być zrobione perfekcyjnie, według przyjętych przez nich zasad. Dziecko nie wierzy we własne siły, jest lękliwe, przewrażliwione i nie umie się skoncentrować. Często ma problemy w szkole i jest skłonne do frustracji.

Postawa nadmiernie chroniąca: Rodzice troszczą się o dziecko jakby było osobą wymagającą ciągłej opieki. Podejmują za nie wszystkie decyzje, rozwiązują problemy. Nie pozwalają mu na samodzielność, nie zauważając, że dziecko dorasta i ma inne potrzeby. Każda próba autonomii przyjmowana jest przez rodziców z niepokojem. Nie wyobrażają sobie oni także, że dziecko już, jako dorosły będzie w stanie funkcjonować bez ich pomocy, wsparcia, bezpośredniej bliskości. Starają się sterować życiem dziecka w każdej dziedzinie i w każdym wieku. Nie uświadamiają też sobie, że konflikty, bunt czy też odsuwanie się emocjonalne dziecka jest konsekwencja ich postawy. Dziecko wychowane w takim jest bierne, niesamodzielne, nie przejmuje inicjatywy. Bardzo późno dojrzewa ono emocjonalnie i społecznie. Jest ustępliwe lub przejawia się u niego zachowanie rozpieszczonego dziecka, któremu zawsze wszystko się należy.

Unikanie: Rodzice mało interesują się dzieckiem. Ignorują je jego potrzeby, czasem nawet te najbardziej podstawowe. Swój brak zainteresowania maskują prezentami. Nie dbają oni jednak o bezpieczeństwo dziecka, są niekonsekwentni i nie angażują się w życie rodzinne. Dzieci z takich rodzin cechuje brak wytrwałości w działaniu, nieufność, strach i konfliktowość w kontaktach z ludźmi.

Odtrącenie: Rodzice odnoszą się do dziecka niechętnie, są nim rozczarowani. Wyolbrzymiają zachowania negatywne i otwarcie je krytykują. Stosują surowe kary, nakazy, zastraszania. Zupełnie nie akceptują oni jego wad i nie biorą nawet pod uwagę stopnia rozwoju dziecka.

Mieczysław Plopa: (Wyróżnia cztery negatywne postawy rodzicielskie, jednakże tylko jedna postawa sugeruje brak zainteresowania dzieckiem. W pozostałych występuję zbyt duże zaangażowanie w jego życie. Pragnienie jego dobra za wszelką cenę.) 

Postawa nadmiernie wymagająca: Definicja jak u Marii Ziemskiej.

Odrzucenie: Dziecko jest ciężarem dla rodziców. Zaspokajane są tylko jego materialne potrzeby, brak tu miłości, radości, wsparcia. Rodzic nie zna i nie próbuje poznać potrzeb dziecka. Jest dla niego oschły i niedostępny. Dziecko takie często jest agresywne, nieposłuszne, zachowuje się aspołecznie. Może też wystąpić reakcja przeciwna: lękliwość, zastraszenie, bezradność oraz różne zachowania nerwicowe.

Postawa nadmiernie ochraniająca: Definicja jak u Marii Ziemskiej.

Postawa niekonsekwentna: Postrzeganie dziecka i jego problemów uzależnione jest tu od nastroju, samopoczucia, spraw osobistych rodzica, niekoniecznie związanych z życiem rodzinnym. Dziecko żyje w dużym zamęcie, co sprawia, że dystansuje się emocjonalnie, ukrywa własne problemy, ma trudności w zwierzaniu się ze swoich spraw.

Coś ode mnie, czyli moje pogląd na temat postaw rodzicielskich

Niezależnie od tego jakie podejście mieli do nas nasi rodzice my powinniśmy kierować się przede wszystkim dobrem naszych dzieci. Na pewno musimy je kochać i chronić, ale jednocześnie pozwolić decydować o sobie. Na początku może to być wybór posiłku (maleństwo będzie jadło to, co mu smakuje a nie to, co my uznamy za dobre i zdrowe). U trzylatki pojawi się pewnie rozbieżność gustu przy w wyborze koloru sukienki, potem kolegów, szkoły, miłości, drogi życiowej. Musimy jednak umieć rozmawiać z naszym dzieckiem i bez względu na wagę sytuacji spokojnie i rzeczowo przedstawić mu swój punkt widzenia, swoje argumenty, ale zawsze pozwolić mu podjąć ostateczną decyzję, nawet taką którą uznamy za złą. Zaakceptować i wesprzeć, gdy będzie taka konieczność.

Wierzę, że dobry rodzic powinien być wymagający, bo to uczy odpowiedzialności, systematyczności – przyzwyczaja do dorosłego życia. Nie możemy jednak wymagać od dziecka zbyt wiele. Gdy widzimy, że nasza pociecha sobie nie radzi powinniśmy jej pomóc, na tyle na ile umiemy, na ile uznamy za stosowne. Nie powinniśmy jednak wyręczyć, bo to czyni nas niekonsekwentnymi i nie dość, że nic w ten sposób nie nauczymy, to jeszcze sprawimy, że dziecko będzie niesamodzielne i pozbawione wiary we własne siły.
Wydaję mi się, że to jest dobry moment, aby przypomnieć o tym, iż dziecko należy przede wszystkim nagradzać a nie karać, a jeśli już musi pojawić się nagana, to nich to będzie krytyka czynu – nigdy dziecka, bo przecież nikt z nas nie chce, aby nasz skarb był zalękniony, niezdolny do podjęcia się żadnego zadania w obawie na nieprzyjemne konsekwencje.

Musimy pamiętać, że to my jesteśmy dla niego a ono dla nas. Pojęcie wymarzonego dziecka powinno oznaczać dla nas dorastającą u naszego boku istotę, którą powinniśmy kochać, wspierać, uczyć, szanować takim jakie jest i cieszyć się z tego, że jest.

Bibliografia:

  1. http://www.adalexpsychologia.webpark.pl/felis2.doc

  2. http://www.sciaga.pl/tekst/33437-34-specyfika_postaw_rodzicielskich

  3. http://www.ogniskowiec.znp.edu.pl/publikacje/szkolypodstawowe/postawyrodzicielskie.htm

  4. http://awans.szkola.pl/oficyna/037/MS_Postawy_rodzicielskie.doc

  5. http://www.rodk-aug.yoyo.pl/postawy.htm

  6. http://pedagogika-ogolna.wyklady.org/index.php?a=material&id=176

  7. http://www.abczdrowia.pl/opis-postaw-rodzicielskich/health/

 
Joomla SEO powered by JoomSEF

REKLAMA


°C

 

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

  • °C °C

Sprawdź pogodę w innych miastach

Zamów newsletter, a otrzymasz informacje emailem

Regulamin

REKLAMA


Znajdź w Łodzi

  • Firmy
  • Noclegi
  • Restauracje
  • Medyczne
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię
Szukaj:  
 
Wybierz kategorię